Uczciwością i pracą rolnicy się bogacą

Gdy zapytamy kogoś, co kojarzy mu się ze słowem „rolnictwo”, z pewnością odpowie, że z jakąś giełdą, handlem walutami, brokerami, inwestowaniem czy innymi tego typu rzeczami związanymi, generalnie rzecz biorąc, z mechanizmami gospodarczymi czy szeroko rozumianą ekonomią. Skojarzenia te są jak najbardziej słuszne. Niemniej jeśli będziemy już dopytywać nie do końca związane z tematem osoby o to, czym na giełdzie rolniczej się handluje, odpowiadać pewnie będą, że walutami (jeśli w ogóle cokolwiek o rynku rolnym będą wiedzieć).

Odpowiedź ta, co jasne, jest słuszna – tak, forex to największy na świecie rynek walutowy. Biorą w nim udział wielkie instytucje finansowe, w tym banki centralne krajów całego świata, które to spekulują wartości różnych par walutowych i na podstawie przeprowadzanych przez ich specjalistów analiz podejmują strategiczne decyzje co do zakupu jednych walut czy sprzedaży drugich. W ramach działalności forexu również inwestorzy indywidualni mogą brać udział w zawieraniu tego typu transakcji. Dysponują oni oczywiście mniejszym wkładem niż np. wspomniane banki czy korporacje, ale nie zmienia to faktu, że mogą kupować, a następnie sprzedawać waluty z zyskiem, czasem bawet znaczącym. Interesującym jest fakt, iż  podejmować się można również przedsięwzięć związanych z handlem nie walutami, ale towarem, w tym płodami rolnymi.

Co prawda po dokonaniu ich zakupu, tak jak w przypadku walut, nie dysponujemy nimi w sensie fizycznym, gdyż są jedynie wirtualne, ale, tak czy siak, rynek towarowy różni się nieco od rynku walutowego. Stąd np. jeśli lepiej znamy się na tym pierwszym, grajmy na forex właśnie kupując i sprzedając żywność dobra, a nie waluty. Kontrakty na płody rolne, jakie to zawierać można na, to kontrakty na np. kukurydzę, pszenicę czy soję. Warto wiedzieć, iż kontrakty te to tzw. kontrakty różnicy kursowej. Na handlu towarami zarabiamy na forexie dokładnie tak, jak ma to miejsce w przypadku handlu walutami – kupujemy np. pszenicę czy soję za jakąś ceną, a zarabiamy, jeśli cena danego towaru w momencie sprzedaży będzie wyższa niż wtedy, gdy go zakupiliśmy. Im więcej towaru mamy w posiadaniu, tym więcej możemy zarobić, ale i tym więcej możemy stracić, jeśli kurs, wbrew oczekiwaniom, spadnie o kilka oczek. Stąd właśnie wspomniana wiedza w danym zakresie jest tak istotna – by na tym zarabiać, trzeba nie tylko rozumieć rynkowe mechanizmy, ale i umieć je odpowiednio trafnie przewidywać.

Zdrowa żywność